Właśnie jestem u babci, czekam na moją kochaną rodzinę, którą widuję może kilka razy w roku. I prawie z nimi nie gadam ;-;
Więc tak sobie siedzę i czekam. I piszę posta na moim nowym blogu, który może nie będzie kolejnym niewypałem. Może bo teraz mogę dodawać posty praktycznie wszędzie. Jak będę w domu to zmienię wygląd bloga, ten jest okropny. Różowy. Nie originalny. NUDNY.
Rano byłam z siostrą i tatą w kościele. Poświęciliśmy święconkę, zjedliśmy czekoladę i kiełbasę a tata powiedział coś epickiego:
"Zaraz ci udostępnię internet, tylko nie wiem jak."
Ja się obawiam, że to rozwaliło mnie psychicznie. Niemal jak ten królik, którego dostałam od babci.
sobota, 4 kwietnia 2015
#taka_sytuacja
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz